niedziela, 25 listopada 2007

Nie mogę się powstrzymać przed zacytowaniem pięknego współczesnego przykładu staropolskich makaronizmów - oto zaproszenie na obronę doktoratu mojej koleżanki z Zakładu (jej rozprawa dotyczy siedemnastowiecznych oracji weselnych):

Moi Miłościwi Państwo!
Z całego serca i uniżenie proszę, abyście WM MMPP w tym terminie, gdy się postanowic i prac moich capere chciałabym już pożytek, prezencyją swą wspomóc mię zechcieli. A że w osobliwej łasce WM MMPP namniejszej nie mam dubietatem, pewną zostaję, iże akt obrony doktorskiej, który publice będzie odprawowany, ozdobic swemi zacnemi osobami raczycie.
Potem na chleb, daj Boże radosny, uniżenie WM MMPP i Dobrodziejów upraszam.
WM MMPP i Dobrodziejów sługa uniżona
xxx

Ona tak potrafi i dłużej...

Brak komentarzy: